niedziela, 18 października 2009

Wirówka, czyli w rotacji. Pt. 1

Postanowiliśmy podzielić się naszymi muzycznymi fascynacjami. Co miesiąc będziemy zamieszczać 10 utworów, które szczególnie przypadły nam do gustu. Poniżej, prócz imprezowych pewniaków testowanych w czasie naszej tułaczki po Polsce, prezentujemy też utwory, których nie ułyszycie w 'piktajmie', a możliwe, że nie usłyszelibyście wcale.

1. Mayer Hawthorne – Green Eyed Love (Classixxx remix)
Wielbiony przez masy białas, który to chyba niezmiernie chciałby być czarnym końca lat 50tych (czy pamięta o represjach?) doczekał się godnego swojego talentu syntetycznego remiksu. Numer nieśpieszny w oryginale, w wersji Classixxx też się nie rozpędził a rozmarzył za to jeszcze bardziej. Jak przystało na naszego 'nigga wannabe' nadchodzące wydanie winylowe będzie jak zwykle nietypowe.

2. Michael Jackson – Remember The Time (Luke Vibert & BJ Cole Sleeper Rip Remix)
Pośmiertnych remiksów nie uniknął nawet papież, chociaż nie nagrywał za wiele. Dlaczegóżby miał uniknąć ich papież popu? Z powodzi 'majkelowych tribjutów' wyłowiliśmy tę perełkę. Remiks oniryczny wzbogacony hawajskim pitoleniem. Duży plus za ściskające gardło smyki!

3. Kaleta & Akoya Afrobeat - The Spirit of Fela is Alive and Well (Guynamukat Afro - Boogie Labour Of Love remix) (Myspace)
Afrobeatowy fajerwerk czczący w tytule uzdolnionego muzycznie poligamistę porusza tłumy wszędzie i za każdym razem. Bezsprzecznie jeden z naszych największych monstrów parkietowych tego roku. Zgodnie z polityką wytwórni Mukatsuku dostępny wyłącznie na 12” singlu.

4. Filewile - Number One Kid (You Tube)
Strzyżemy uchem ilekroć ten szwajcarski duet wypuszcza nowy remiks, zaś po brawurowym Cute Ass Algorythm uszy nastroiliśmy jak radary. W piątek wypadła premiera ich albumu "Bluskywell", promowanego wobblującym siglem "Number One Kid". (Do pobrania na Gigacrate - oczywiście w zgodzie z siódmym przykazaniem).

5. Linn & Freddie – Blip Blop
Freddiego Crugera kolaboracja z wokalistką LINN tym razem w bardziej skocznej odsłonie. Piosenka z ich pierwszego pełnego albumu, surowa w brzmieniu jak sushi z bałtyckiego śledzia. Szwedzki program pomocy socjalnej nie obejmuje chyba tylko promocji nagrań tamtejszych artystów, w czym gotowi jesteśmy wyręczać go my i szwedzkie MTV.

6. Alice Russell - Got The Hunger? (DJ Vadim remix)
Ostatni album Alice ("Pot Of Gold") zawiódł nas sromotnie. Kołem ratunkowym okazał się podwójny CD z remiksami utworów z tegoż albumu, a najlepszą, naszym zdaniem, robotę odwalił DJ Vadium. Powiedzmy to sobie chłodno i obiektywnie: "Kawałek miażdzy pytę!" - popiedujący bas, wiksiarskie zagrywki i dysko tricki, wszystko to w służbie... muzyce funk. Arcyświeże!

7. Luke Vibert - We Hear You (You Tube)
Nie sprawdzilibyśmy nowego Viberta gdyby nie rekomendacja Coryego z Where2B.org, który utrzymuje, że jest to utwór jako żywo zerżnięty z jakiegoś bilarda czy snookera na Segę Genesis. Jak przystało na konsolowych nerdów, by ustalić źródło, niezwłocznie rzuciliśmy się do przeglądania wszystkich bilardów, które wyszły na tę konsolę . Bez powodzenia. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie?

8. Raphael Saadiq – Big Easy
Z pysznego albumu, który mocno reklamowany był w kolorowej prasie kobiecej, akurat ten rodzynek miał największe szanse na zaczepienie się na talerzach naszych gramofonów. Moda na retro R&B rośnie w siłę, dlatego z albumem "The way i see it" warto się bliżej zapoznać.

9. Wildcookie – Serious Drug
Wyglądający jak Benny Kuleczka, obszerny Murzyn śpiewający falsetem? Groteska! Ale nie w wykonaniu Anthonego Millsa! Goszczący niedawno w Krakowie Red Astaire (a.k.a. Freddie Crugger) oraz wspomniany falsecista utworzyli projekt Wildcookie. Strona 'Heroine' (A) ich debiutanckiej EPki poświęconej wpływowi narkotyków na muzykę rozrywkową doczekała się sporego hajpu na blogach. Tyczasem pozostaje tajemnicą poliszynszyla, że strona 'Cocaine' (B) z utwórem 'Serious Drug' (video) zupełnie niezasłużenie przeszła bez większego echa. OCB?

10. Natu Envee – Tango Commodore (Piosenka Nieaktualna)
Radosne brzęczenie ośmiobitowców, szczypta niskiego basu i Natalia Przybysz śpiewająca jak Irena Kwiatkowska to kilka składowych tego coveru Mieczysława Fogga. Trudno się nie uśmiechnąć, a przestać słuchać w kółko też było nam ciężko. Oficjalna premiera na kompilacji Cafe Fogg 2 nastąpi, trawestując mądrości Popka, na koniec miesiąca przed grudniem.

Natu Envee - Tango Commodore (Piosenka Nieaktualna) 96kpbs


4 komentarze:

jagoda pisze...

to Natalia Przybysz? aż nie chce mi się wierzyć! a co do Green Eyed Love to oryginał mi nie siadł totalnie... pewna osoba grozi mi przywiązaniem do krzesła, co bym się przekonała... heh chyba spędzę na nim resztę swego marnego żywota ;)

fajnie, fajnie z tą 10tką! będę zaglądała! :D

templer pisze...

dużo fajnych piosenek ale hitem jest numer 10.

m. floyd pisze...

templer - zero Ci się niechcący wcisło! :p
no wyborowa mieszanka - warto było codziennie sprawdzać blog przez 4 miesiące!
i co teraz? do magicznej sredniej post miesiecznie brakuje 4. 2 top teny, nowy miks... bedzie trzeba jakis bonusowy wysmarowac - no chyba, ze wariant czteromiesiecznej przerwy, czego nikt by nie chcial!
czekam na następna dziesiątkę, chcę być róznie miło zaskoczony co tą!

groh pisze...

właśnie wciskam po raz 4 repeat na remiksie Green Eyed Love.

Zacna selekcja!

piona Panowie!